“A TERAZ PÓJDĘ SOBIE ZROBIĆ HERBATY, bo usycham z niezdecydowania, zawahania, niepewności, rozczarowania, nadmiaru obowiązków, tęsknoty i niewytłumaczalnego uszczerbku na psychice.”
“A wszystko to przyjmuję z dziwnym jak na moją dość wybuchową osobowość spokojem. Po prostu wszystko po mnie spływa, ścieka ze mnie, płynie. Panta rei, kurwa.”